Strona główna » Aktualności » O czym mówią zdjęcia z podróży. Spotkanie z fotografem Piotrem Trybalskim

O czym mówią zdjęcia z podróży. Spotkanie z fotografem Piotrem Trybalskim

zdjęcie: mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych siedzi wewnątrz turkusowego samochodu w ręku trzyma aparat fotograficzny z obiektywem skierowanym na wprost kadru

Zapraszamy do Muzeum Literatury na spotkanie z Piotrem Trybalskim – fotografem, dziennikarzem i autorem książek. Rozmowę poprowadzi Maria Wiśniewska. Spotkanie w ramach cyklu „Śliczna podróż” poświęconego współczesnemu i krytycznemu spojrzeniu na różne aspekty podróżowania. Cykl towarzyszy wystawie “Słowacki w Libanie”.

7 lipca (czwartek), godz. 19:00, Muzeum Literatury, Rynek Starego Miasta 20 w Warszawie.

Czy fotografie to wciąż pamiątki z wycieczek? Czy ktoś je jeszcze ogląda? Fotografowanie w podróży, pod względem technicznym, stało się bardzo proste. Dobry aparat cyfrowy mamy w telefonie. To sprawia, że z każdej wędrówki przywozimy kilkaset, a czasem kilka tysięcy zdjęć. Prawdopodobieństwo, że nasz znajomy lub znajoma w swoim telefonie mają dokładnie takie same kadry jest ogromna. Fotografujemy, a potem kasujemy, gdy na karcie pamięci zabraknie wolnego miejsca.

O kondycję współczesnej fotografii podróżniczej, o aspekty etyczne, gdy sięgamy po aparat w miejscach odmiennych kulturowo i w końcu o to, co mówią, a czego nie mówią zdjęcia – zapytamy fotografa i podróżnika – Piotra Trybalskiego.

Piotr Trybalski – od 2008 roku autor bloga internetowego dla podróżujących fotografów „Fotograf w podróży”. Od 2010 roku prowadzi szkolenia fotograficzne w Polsce i zagranicą. W 2012 roku wydał poradnik „Fotograf w podróży”. Zwycięzca i finalista konkursów Grand Press Photo, National Geographic, Leica Street Photo, Travel Photographer of The Year, Urban Photo Awards. Był dziennikarzem związanym z Onetem. Pisze książki o himalaistach.


Cykl „Śliczna podróż” towarzyszy wystawie „Słowacki w Libanie”.

Pieszo, konno, pociągiem, czasem statkiem. Z ciężkimi skrzyniami, wiedzą zaczerpniętą ze słyszenia i książek. Najkrótsza trwała kilka dni. Za granicę nawet kilka miesięcy. Tak wyglądały podróże w XIX wieku, tak też wyglądała podróż Juliusza Słowackiego na Bliski Wschód, którą opisał w listach do matki:

„(…) Spodziewam się, że ta podróż będzie mi użyteczną – chociażby tylko ustaliła moc charakteru, którego potrzeba do przedsięwzięcia i wykonania rzeczy połączonej z trudami znacznymi, to już dosyć będę z niej miał korzyści. Obaczę – nowe kraje, nowych ludzi, będę żył z nimi, będzie mię nosił wielbłąd karawan (…)”. 

„Śliczna podróż! Rysowałem wiele, słowa bowiem były niedostateczne do wydania wszystkiego, co uderzało w oczy. Mnóstwo żurawi lecących po błękicie, mnóstwo innych ptaków wodnych, chmury gołębi unoszące się nad wioskami […]. Nareszcie pierwszy krokodyl leżący na piasku, dla którego porwaliśmy się od stołu, aby mu się z bliska przypatrzeć. Wszystko to tworzy teraz w imaginacji sen bardzo piękny”. 

Dziś dotarcie do najodleglejszego zakątka Ziemi dziś nieco ponad dobę. Noclegi i doświadczenia możemy zarezerwować w internecie, a nasze wspomnienia definiują setki zdjęć zapisanych w telefonie. W ciągu kilku dni odwiedzamy „miejsca, które trzeba zobaczyć” i “poznajemy” życie tamtejszej ludności. 

Czym jest współczesna podróż, czego nauczyło nas krytyczne spojrzenie na kolonializm, czy da się wyzbyć europocentrycznego punktu widzenia i czy trzeba wyjechać daleko, by doświadczyć egzotyki i poznać Innego? Czy coś zmieniło się w naszym podejściu do podróżowania od XIX wieku? O tym rozmawiać będziemy z naszymi gośćmi.