Wystawa „Moje noce, moje dni”
Oddział: , Dodano: 15 maja 2015

Wystawa Moje noce, moje dni powstała w celu przypomnienia postaci Marii Dąbrowskiej w 50. rocznicę jej śmierci, pokazania jej pisarskiej drogi oraz najistotniejszych tematów twórczości,  poszerzonych o elementy biograficzne. W powszechnej świadomości Dąbrowska funkcjonuje przede wszystkim jako autorka powieści Noce i dnie, zekranizowanej przez Jerzego Antczaka w 1975 roku oraz Dziennika. Zupełnie zapomniana została jej publicystyka, nowelistyka i działalność społeczna i niepodległościowa. Ideą jest więc ukazanie pisarki jako postaci wielowymiarowej, o różnych obliczach, niejednoznacznej.

Ekspozycję podzielono na trzy główne części – odpowiadające trzem okresom życia pisarki –  wpisane w historię Polski i związane z trójką towarzyszy jej życia: Marianem Dąbrowskim, Stanisławem Stempowski i Anną Kowalską. Lepszemu zrozumieniu problematyki posłuży przedstawienie środowisk, w których się obracała i osób z jej najbliższego otoczenia. Narracja została oparta na wypowiedziach zaczerpniętych z Dziennika, publicystyki i korespondencji.

Na wystawie prezentujemy bogate materiały z archiwum Dąbrowskiej – oryginalne dokumenty, rękopisy: Dzienników, tekstów publicystycznych, prozatorskich i korespondencji oraz materiały fotograficzne. Uzupełnieniem są prezentacje multimedialne i projekcje filmów dokumentalnych, kronik filmowych, nagrania z Archiwum Polskiego Radia, a także fragmenty filmu Noce i dnie. Dodatkowo w całej przestrzeni ekspozycji prezentujemy, pochodzące ze zbiorów Muzeum, prace plastyczne Marii Dąbrowskiej.

Moje noce, moje dni. W 50. rocznicę śmierci Marii Dąbrowskiej
Wystawa czynna: 14 maja – 31 grudnia 2015 r.
Muzeum Literatury
Rynek Starego Miasta 20
Warszawa

Autor scenariusza, kurator: Katarzyna Jakimiak
Komisarz: Ewa Manowiecka
Projekt i aranżacja plastyczna: Pattern Recognition Kinga Duda, Rafał Krzemiński

belka_prezydent

Fot. Anna Kowalska / ML


Komentarze
  • mw 25 maja 2015

    Trafiłam (nieprzypadkowo) na piękny wiersz Stanisława Grochowiaka, w którym z szacunkiem i czułością kreśli portret pisarki. Poezji nigdy dość, więc przywołuję wiersz w całości.

    Ostatnią rozmowę z Marią Dąbrowską
    przeprowadziłem przez telefon.

    …Stała na wzgórzu – była drobna – w białej
    Spódnicy z płótna, w bluzeczce z jedwabiu;
    Na stopach miała uczniowskie skarpetki,
    Które zaledwie okryły Jej kostki.
    Stała na wzgórzu – w tarczy siwych włosów
    Jakby w zegara słonecznego tarczy.

    Czujna – płochliwa – gotowa do biegu;
    O, zaraz skoczy i zbiegnie tu na dół,
    Gdzie pod drzewami stoją długie stoły,
    Na nich naczynia, książki, ręce kobiet
    Złożone ufnie obok dłoni mężczyzn,
    Lub zaplątane w grzywy starych zwierząt.

    … Stała na wzgórzu – nad całym obszarem
    Epoki – jedna. Nad doliną – światło.
    Już tak pokorna a wciąż nie wierząca
    W ścięcie warkoczy, w powieszenie luster,
    W krzyżową mękę spustoszałych okien,
    W myśli ostatnie, błędne rozstrzelanie.

    I miał gong wybić. Ten radosny, który
    Wzywa domowych w porze podwieczorku,
    A oni idą, niosąc paproć z lasu,
    Protezę z bitwy, zapach świec z kościoła;
    I ona zbiegnie – i też coś przyniesie:
    Mrówkę na dłoni lub welon weselny.

    … Nie było gongu. Zadzwonił telefon.
    Powstała z krzesła – a schodziła z wzgórza.
    Ta w dole: chora – ta w górze: skrzywdzona,
    Jak matka z córką, i jak wdowy – obie.
    Podniosła się z krzesła – więc która? A która
    Zakrywszy oczy, zbiegła w dół jak w cmentarz?…

    Mówiłem z dwiema. Z jedną, że ma serce
    Bardzo zmęczone, że już mu nie ufa…
    Z drugą, że trzeba znów wrócić do miasta,
    Pożegnać ptaki i powitać eter…
    Z pierwszą, że umrze – z drugą, że umierać
    To jakby wracać w próg szkoły z wakacji.

    —————————————

    … Potem się zbiegły. Potem się złączyły
    W czułym uścisku dwóch zbielałych dłoni;
    Zarówno jednych, kiedy w zawstydzeniu
    Brały na siebie klejnot pocałunków,
    Jak kiedy w wieczność odchodziły społem
    Z nigdy nie zmytą plamą atramentu…

    (z cyklu „Spotkania”, tom „Nie było lata”,Warszawa 1969)

  • gg 25 maja 2015

    piękny komentarz

  • Dodaj komentarz:

    Przed dodaniem komentarza prosimy o przepisanie słów z obrazka (zabezpieczenie przed spamem).

     
    Copyright © 2010-2017 Muzeum Literatury | Cennik | Cookies | Logotyp ML | Przetargi i zamówienia publiczne | BIP