Gabinet Melchiora Wańkowicza
Oddział: , Dodano: 10 października 2014

We wrześniu minęło 40 lat od śmierci Melchiora Wańkowicza (1892-1974). W Muzeum Literatury jest przechowywana ważna część jego archiwum i księgozbioru, dokumentów i rodzinnych pamiątek, albumy ze zdjęciami. Tu też trafiło niemal kompletne wyposażenie pokoju, w którym pracował.

Wszystko to przekazała do naszej placówki jako dar pani Marta Erdman, młodsza córka pisarza (24 października 1974). Jedynie wybrane książki (42 vol.) – tzw. półka autorska, przeważnie w specjalnych introligatorskich oprawach zamawianych przez Wańkowicza – do dziś stanowią depozyt.

wan2

Melchior Wańkowicz w swoim gabinecie w mieszkaniu przy ul. Puławskiej 10/35, początek lat 60.
Pani Marta Erdman podpisuje akt darowizny dla Muzeum w dniu 24 X 1974 roku (obok dyrektor Janusz Odrowąż-Pieniążek).

Wkrótce po śmierci Wańkowicza w Muzeum przygotowano ekspozycję, która zyskała status Gabinetu Pisarza (o formule podobnej do Gabinetów Juliana Tuwima, Leopolda Staffa czy Marii Dąbrowskiej). Zainteresowanie nim było ogromne. Od lat trzydziestych XX wieku niemal do końca stulecia był wszak autor Na tropach Smętka jednym z najpoczytniejszych polskich autorów w kraju (wobec „odwilży” 1956 roku zdecydował się zakończyć emigrację).

Tłumy zazwyczaj otaczały stolik, przy którym podpisywał własne dzieła na popularnych kiermaszach książki, niemal każdy chciał zamienić z nim choć słowo na wieczorach autorskich czy podczas równie niecierpliwie wyczekiwanych prelekcji o bohaterstwie polskich żołnierzy pod Monte Cassino.  

Dla wielu Polaków był niemal jak wieszcz. Był jednym z sygnatariuszy tzw. Listu 34 z 1964 roku. Dziś jego sława i autorytet może przygasły – świat idzie naprzód – ale pozycji pioniera nowoczesnego dziennikarstwa nikt Wańkowiczowi nie odbiera. Stąd bywa nazywany „ojcem polskiego reportażu”. Zasługi jego na tym polu są nie do przecenienia.

wan3

Wieczór autorski w Szczecinie, jesień 1959 rok

Z racji zmian zachodzących w Muzeum, Gabinet znalazł swoje miejsce w funkcjonującej od niedawna nowej, dodatkowej siedzibie Muzeum przy ul. Trawiastej 29 (Anin/Wawer), gdzie przeniesiona została część naszych zbiorów. Jego formuła też jest nowa. Po przekroczeniu progu pokoju, przenosimy się – pozostańmy przy tym naiwnym określeniu – w  świat sprzed pół wieku, ale zarazem w tym wyjątkowym miejscu sporo dowiedzieć się można i o całym biegu życia pisarza, rozeznać w obszernej spuściźnie, niemal tytuł po tytule. Autorem projektu aranżacji wnętrza jest artysta plastyk Adam Orlewicz.

wan4

Ekspozycja sygnalizuje upodobanie pisarza do łączenia wyrafinowania i prostoty. Zderzania, konfrontacji tradycji i „nowoczesności”. Świadczy o tym choćby masywne gdańskie biurko, przy którym autor Karafki La Fontaine’a siadywał w amerykańskim fotelu na kółkach, przywiezionym do kraju w 1958 roku. Zupełnie odmiennie prezentuje się drugi z foteli, à la Volter, do odpoczynku i lektur, obity miękką materią, do którego można przysunąć stary pulpit z ruchomą podpórką na książkę. Dodajmy do tego fascynację techniką XX wieku oraz drobnymi „wynalazkami”. Miały usprawnić pracę reporterów, dokumentalistów. Pamiętajmy jednak, że Wańkowicz działał w czasach nim komputery, telefony komórkowe, sieć internetowa odmieniły, w ramach globalnej rewolucji technologicznej, metody pracy jego uczniów i następców.

wan5

W obrębie ekspozycji znalazła się duża część powojennej biblioteki pisarza (ok. 4500 tomów), ściśle przylegającej do realizowanego przez Wańkowicza modelu twórczości. Sporo w niej wydawanej na Zachodzie tzw. literatury faktu dotyczącej II wojny światowej, a obok niej pozycji reprezentujących polski reportaż powojenny (np. Kąkolewskiego, Dziewanowskiego, młodego Kapuścińskiego czy Krall). Są także książki z dedykacjami (np. od wspomnianych wyżej dziennikarzy) i edycje własnych dzieł Wańkowicza, część w pięknych oprawach introligatorskich, z wytłoczonym herbem Lis (wzmiankowane wcześniej).

Niejedna z osobistych pamiątek oraz wielki szkic terenu walk przypomina bitwę o Monte Cassino z 1944 roku, w której Wańkowicz uczestniczył jako korespondent wojenny II Korpusu Polskiego. Opisał ją w monumentalnym trzytomowym dziele (Rzym 1945 – Edynburg 1947), którego pierwsze wydania krajowe, mocno skrócone po cięciach cenzury, ukazały się dopiero w latach 1957 i 1969. W powojennych gabinetach pisarza na obczyźnie, a potem w warszawskiej kamienicy przy ul. Puławskiej (róg Rakowieckiej), gdzie Wańkowiczowie zamieszkali po powrocie z USA wiosną 1958 roku, jak i w ostatnim, przy ul. Studenckiej, zawsze wisiały współoprawne portrety najbliższych, osób znanych nam z książek samego Wańkowicza: żony Zofii (1896-1969) oraz dwóch ich córek: Krystyny (1919-1944) i Marty (1921-1982).

To dla nich pisarz zbudował na przedwojennym Żoliborzu przy ul. Dziennikarskiej słynny Domeczek, opisany w Zielu na kraterze (Nowy Jork 1951, Warszawa 1957). Dzięki niepowtarzalnej w swym kształcie prozie Wańkowicza, zamieszkująca go rodzina, której los podczas II wojny światowej ujawnia typowo polski splot dramatycznych powikłań, pozostanie na zawsze w naszej pamięci.

wan6

Pierwsze wydanie Bitwy o Monte Cassino. T.1-3, Rzym-Edynburg 1945-1947.
Wspólnie oprawione fotografie Wańkowicza (ok. 1935), jego żony Zofii (ok. 1910 – poniżej, z lewej) i córek: Marty (1941, USA – obok ojca), Krystyny (ok. 1939 – niżej, z prawej strony).

Barbara Riss


Dodaj komentarz:

Przed dodaniem komentarza prosimy o przepisanie słów z obrazka (zabezpieczenie przed spamem).

 
Copyright © 2010-2017 Muzeum Literatury | Cennik | Cookies | Logotyp ML | Przetargi i zamówienia publiczne | BIP